Kontakt: biuro@mojsklep.eu Sklep online w trakcie realizacji tel. 22 355 26 55

Putin – szpieg, któremu się nie powiodło

Putin – szpieg, któremu się nie powiodło

Były oficer KGB siedzący na wprost mnie podniósł rękę, by przerwać mój krótki monolog o wojnie “hybrydowej”, jaką Władimir Putin prowadzi na Ukrainie. Głosiłem właśnie opinię, że jest oczywiste, iż jest to robota kogoś, kto został uformowany przez sowieckie służy wywiadowcze, kogoś, kto jest ekspertem od tajnych operacji i chętnie posługuje się oszustwem i dywersją, jako główną strategią.

Władimir Putin

Foto: PAP Władimir Putin

“Chwileczkę! – warknął mój rozmówca. – Prawda jest taka, że on nie jest jednym z nas”. Zamrugałem. Kolejny weteran sowieckiego wywiadu, który siedział z nami przy stole, energicznie pokiwał głową, by wyrazić poparcie dla tego komentarza.

Uwagi te skłoniły mnie do podjęcia, w ciągu następnych kilku miesięcy, kolejnych rozmów na ten temat – z agentami amerykańskich i europejskich służb wywiadowczych, którzy bacznie studiowali trwającą 17 lat karierę Putina, jako pracownika KGB. I oni również nakreślili portret obecnego rosyjskiego prezydenta, jako szpiega, któremu się nie powiodło i który został wypchnięty z KGB, gdy załamał się radziecki system, a jednocześnie polityczne koneksje otworzyły mu drogę do władzy.

“Był postrzegany wewnątrz systemu (KGB), jako niebezpieczny ryzykant, który nie miał raczej pojęcia o konsekwencjach swych porażek – powiedział jeden z moich rozmówców. – KGB, w tamtej epoce, nie podejmował chętnie ryzyka”.

Taka analiza działań Putina, znacznie lepiej pasuje do tego, co robi on jako boss Kremla, niż portret, który przedstawia go jako mistrza szpiegowskiego rzemiosła.

Putin manifestuje dziś nieskrywaną pogardę dla rosyjskiej opinii publicznej i zupełną obojętność wobec wyniszczających gospodarkę sankcji ekonomicznych oraz dezaprobaty wspólnoty międzynarodowej dla jego poczynań na Ukrainie – a to cechy, które pasują raczej do opisu pijanego hazardzisty.

Gdy zacząłem się poszukiwać szczegółowych informacji na temat kariery Putina jako szpiega, zwrócono moją uwagę na fakt, że w roku 1985 wysłano go na prowincjonalną placówkę, jaką było Drezno, zamiast do stolicy Niemiec Wschodnich, a następnie – pod koniec tego zlecenia – przydzielono go do kontrwywiadu w Leningradzie, a nie w Moskwie.

Co kryje umysł Władimira Putina?

Putin poprosił, by Kraft mu go pokazał, włożył sygnet na palec i oświadczył: “Takim pierścieniem mógłbym kogoś zabić”, po czym podobno schował go do kieszeni, odwrócił się i wyszedł w otoczeniu swoich ochroniarzy

“To był sygnał, że powinien poszukać sobie innej pracy” – powiedział jeden z agentów, z którymi rozmawiałem; wszyscy oni nalegali na zachowanie anonimowości i dyskrecję co do miejsca i czasu naszych konwersacji.

Od tego momentu kariera polityczna Putina nabrała tempa – początkowo dzięki pomocy burmistrza Leningradu Anatolija Sobczaka oraz ówczesnego prezydenta Rosji Borysa Jelcyna – ale to już inna historia. Putin wykazywał się od tej pory sprytem, umiejętnościami taktycznymi, i – raz po raz – umiejętnością kierowania polityką zagraniczną (na przykład w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi po atakach z 11 września). Ale manifestował też okazjonalnie niebezpieczną skłonność do politycznego hazardu, na miarę rolnika, który zastawia w grze całe swe gospodarstwo.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzegł niedawno, że gospodarka Rosji skurczy się w tym orku o 3,4 proc. jeśli sankcje ekonomiczne zostaną utrzymane w mocy. Ośrodek badawczy Pew Research Center poinformował zaś, że Rosja jest teraz na świecie przeważnie gorzej postrzegana niż USA. Różnica ta wypada w sondażach w Europie szczególnie niekorzystnie dla Moskwy (69 proc. respondentów ma pozytywną opinię o Stanach Zjednoczonych, podczas gdy tylko 29 proc. ankietowanych myśli tak o Rosji) (…).

Jeszcze bardziej istotne jest to, że reżim Putina osiągnął stadium, które komentator (anglojęzycznego dziennika) “Moscow Times” Władimir Frołow nazwał odważnie postawą “niech jedzą ciastka (skoro nie mają chleba)”. Publiczne ekscesy władzy (…) dowodzą według Frołowa tego, że ma ona “wewnętrzne poczucie zagrożenia i słabości. A zabiegi prezydenta o nadmiernie wysokie notowania w sondażach stają się źródłem politycznej destabilizacji”.

Co więcej, decyzja reżimu o tym, by zrobić widowisko z niszczenia pochodzącej z Europy żywności, która jakoś dotarła do Rosji, mimo embarga wprowadzonego jako reakcja na sankcje, “jest prowokacją wobec prawosławnych wartości i powszechnego nastawienia (Rosjan), którzy pamiętają traumę głodu, wojny i niedoborów ery Związku Radzieckiego” – kontynuuje Frołow. Niszczenie żywności przez buldożery pokazywała telewizja.

Coraz głębsze problemy, jakie spotykają Rosję pod rządami Putina, są prawie wyłącznie dziełem tej administracji – a fakt ten ma poważne implikacje dla polityki amerykańskiej.

Jest wiele powodów, dla których USA muszą zachować pewną powściągliwość wobec kryzysu na Ukrainie, ale oczekiwanie, że Putin zachowa się analogicznie, nie jest jednym z nich. Powodem takim nie powinna też być reakcja wynikająca z obaw pewnych strategów politycznych, którzy uważają, że musimy na stałe zaakceptować “neutralność” Ukrainy, aby uniknąć spowodowania załamania (gospodarczego) i tak już osłabionej Rosji, co mogłoby zagrozić globalną destabilizacją.

To poczynania Putina zdeterminują jak dalece Rosja pogrąży się w gospodarczym upadku i międzynarodowej izolacji. Zachód powinien przyjąć postawę polegającą na bacznej obserwacji i oczekiwaniu; powinien też być przygotowany na to, że ryzykanctwo Putina będzie przyczyna kolejnego kryzysu.

Wnioskiem, jaki wyciągnąłem z mojego skromnego dochodzenia jest to, że okazuje się, iż Putin nie jest tak bystry jak niegdyś myślałem, ani jak on sam zdaje się nadal myśleć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *